Paweł Izdebski Solo Act | Poznań 10 lutego 2019 | Fotorelacja

W Poznaniu byłem już o 2 nad ranem. Dziewięć godzin wcześniej miałem przyjemność zobaczyć spektakl Jesus Christ Superstar w Teatrze Muzycznym w Łodzi. Sztuka nastroiła mnie w refleksyjny sposób do niedzielnego koncertu w Blue Note i wygląda na to, że to był strzał w dziesiątkę. Dnia następnego pozwiedzałem Poznań i, rzecz jasna, udało się zrobić zdjęcia, do których kiedyś będę ronił łzy szczęścia i tęsknoty za młodością :D.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Dzięki przewodniczce Mai, udało się poznać historię Starego Marycha i poprosić go o fotę. Jak się okazało, warunkiem było założenie łańcucha…

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Po drodze spotkaliśmy też Pana Kota, Pan Kot siedział w sklepie i ignorował nas przez dobre 10 minut.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Tego dnia miałem zadziwiająco taneczny nastrój, więc uznałem, że pokażę miejscowym kilka jazzowych figur na tle nowoczesnej architektury.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Przez przypadek zasnęliśmy ze street teamem (Od lewej: Paweł, Maja, Needy, Darielka, Sandra) w centrum miasta. Nie wiadomo dlaczego Sandra nie spała.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Nie będę ukrywał, skrzywdziłem ten piękny pomnik swoim zachowaniem. Ale uznałem, że te lwy naprawdę czują się samotnie i wszyscy tylko robią im zdjęcia i się na nie gapią.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Magdalena Halicka to autorka zdjęć, która nie pyta, Magdalena rozumie. Więc ja kładę się w dziwnych miejscach i potem wychodzą takie kosmogeometrie.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Próba przywitania gości przed koncertem...

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Próba dźwięku czas, start.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Montaż scenografii, inżynier Needy.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Rozśpiewka w garderobie: Żuchwa luźno w dół!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Start...

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Pierwszy żart?

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Pełny klub i uśmiechnięte twarze to największy prezent dla występującego. Po pierwszym numerze wiedziałem, że ten wieczór zapamiętam na bardzo długo…

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Koncert walentynkowy to walentynkowa solówka na plecach w piosence… :) Śpiewaliście i mam dowody :D

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Pokłon w stronę balkonu, na który zerkałem za rzadko, ale dostałem okejki i uśmiechy z lewej burty, to też czułem wsparcie każdego bijącego serca w Poznańskim Blue Note!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Nie zabrakło tłustych bitów i rapsów!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Harmonijka ustna to ostatnio mój towarzysz na scenie. Bardzo lubię te country dźwięki, ostatnio coraz bardziej w połączeniu z gitarą elektryczną!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Kameleon...

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Wyszło szydło z worka, nie każdy wie, ale jestem fanem śpiewu klasycznego. Moja ulubiony głos to Renee Fleming (Sopranistka ze Stanów Zjednoczonych).

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

I zdjęcie koncertu… czerwone motyle, dawno nie korzystałem z magii miłości. Uznałem, że w Poznaniu zaryzykuję.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

To jest napiękniejsze w życiu, że możemy się śmiać, możemy płakać, możemy myśleć o czym nam się podoba, możemy słuchać tego, czego chcemy słuchać, możemy przeżywać po swojemu. Dziękuję Wam za obecność, za gromkie brawa, za śmiech, za chwilę refleksji i skupienia. Kocham.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

STOP! Tak jak obiecałem, link do folderu ze zdjęciami w super jakości :) Zapraszam do udostępniania, oznaczania i dzielenia się radością.
Ogromna prośba o oznaczenie cudownej autorki zdjęć @magryzki_foto

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Ekipa, bez której bym siedział w domu i grał w gry komputerowe. Bartek, Needy, Daria, Magda, Andrzej. Na zdjęciu nie ma, ale ogromne podziękowania dla Sandry, która nas ugościła o północy i pozwoliła smacznie przespać sobotnią noc, Mai za opiekę turystyczną, Kubie, który cudownie zrealizował dźwiękowo-świetlnie mój koncert. Dziękuję Wam.
/P