Warszawskie granie! | Paweł Izdebski | Fotorelacja

Stało się. W Grudniu zagrałem dwa razy w stolicy. W 2018 omijałem Warszawę, żeby na koniec roku ją przytulić - czy uczucie zostało odwzajemnione? Zapraszam do krótkiej fotorelacji z komentarzem :)

Pierwszy koncert zagrałem solo w klubie Palladium, było to dla mnie ogromne przeżycie, bo na tej scenie grało wielu moich idoli (Tommy Emmanuel, Glen Hansard). I choć na tej scenie już wcześniej szarpałem struny, to tym razem mogłem zagrać swoje numery. <Odhacza_spełnione_marzenie>.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Gwiazdą tego wieczoru był Ralph Kamiński, który koncertem na ul. Złotej podsumował dwuletnią już historię jego debiutanckiego albumu “Morze”, który odbił się echem w całym kraju. Jest 19:50 i dostaję sygnał, że mam ruszyć na scenę. Lekka spinka, głęboki oddech, sprawdzanie kostek do gry po kieszeniach - wszystko się zgadza - wchodzę.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zagrałem 6 piosenek, te 30 minut to był zastrzyk SuperElektroMagnesowejMotywującejWitaminyX. Fani Ralfa przyjeli mnie ultra ciepło, a i po samym koncercie usłyszałem dużo za dużo dobrych słów, co tylko wzmocniło mojego wewnętrznego narcyza.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Było introwertycznie, czyli tak jak lubię na co dzień. Natomiast mocny koniec był nieuchronną częścią mojego występu i jak zwykle troszkę mnie poniosło. Dziękuję Ralfowi za zaproszenie, ArtGrupie za możliwość występu na tej scenie i wszystkim, którzy dołożyli starań żeby mój występ wypadł jak najlepiej. <Chowa_wspomnienie_do_szuflady_z_napisem_zapamiętać_do_końca_życia>

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zdjęcia podczas koncertu w Palladium zrobiła Magdalena Halicka / Magryzki Następnego dnia tj. 8 grudnia przenieśliśmy się trochę na południowy-wschód i daliśmy czadu z Kasią Mazurkiewicz w Ośrodku Działań Twórczych “Pogodna” w dzielnicy Wesoła. Zaczeliśmy od wspólnej fotki! :D

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

A potem już zasypaliśmy Was dźwiękami, a Wy… słuchaliście tak że znów poczułem po co to robię.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Mamy taki rytuał z Kasią, że co jakiś czas przybijamy sobie żółwika, zwłaszcza kiedy zagraliśmy tak jak nigdy :D

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Nawet Nala wystroiła się jak nigdy…

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Jeśli ktoś myśli, że przestałem ze śmieszkowaniem na scenie, to jest w dużym błędzie!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

P.S Nie, nie zostanę stand-uperem… Przed, NIGDY w trakcie i po, można było zabrać do domu część mojej duszy i kilka innych drobiazgów :)

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Po koncercie zbijaliśmy piątki i robiliśmy sobie fotki - znaczy się, pozowaliśmy do czujnego oka Piotra Kędzi :)

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

A na początku stycznia fotorelacja z koncertu w Gdyni! ^^