Paweł Izdebski

Kraków - Luneta Nocą (Koncert w Forcie!) - Fotorelacja

Pamiętam jak dziś, pakowaliśmy sprzęt do vana i ze wszystkich stron zleciały się wrony i kruki. Wydawały z siebie przerażające "Kra! Kra!". Na początku nie wiedziałem, co ma oznaczać to przedziwne zjawisko, ale już kilka minut później zrobiło się jaśniej, gdy na swojej drodze spotkaliśmy stado kameleonów, które wydawały z siebie przedziwne "ków, ków". Połączyłem oba fakty i wiedziałem, że koncert w Lunecie Warszawskiej (starodawny fort - czyli że łuki, miecze i ogry, to chyba czad nie?) będzie wyjątkowy. Wyjazd na koncert zawsze łączy się z ulubioną częścią dnia wszystkich zespołów: Pakowanie sprzętu tak, żeby wszystko się zmieściło.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Dzień wcześniej mieliśmy próbę generalną, więc całą podróż przespaliśmy (oprócz Marcina, któremu należą się brawa za kierowanie przez całą drogę!) <miejsce_na_brawa>.

To Marcin.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Po drodze udało nam się odnaleźć najbardziej zdezelowaną stację benzynową, peleton rowerów, którego rajd zakłóciły krzyki Diany i zwierzęta, których jednak nie zobaczyliśmy. Dotarliśmy do pięknego miejsca, jakim jest Luneta Warszawska w Krakowie. I zaczął się drugi etap wyjazdu - przygotowanie do próby dźwięku.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Mam taką filozofię, że trzeba poczuć scenę, na której gra się koncert, dlatego na próbie dźwięku trzeba dać z siebie to samo 100%, które masz zamiar zaprezentować przed publiką.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Wiecie co? Mam ogromne szczęście, że mam wokół siebie ludzi, którzy robią rzeczy, o których nie macie pojęcia, a bez których wyszedłbym na scenę nie tylko z ekscytajcą, ale i z ogromnym stresem. To jest Needy, kiedy zapomnę wydrukować setlisty, ten dzielny elf zaraz przychodzi mi z pomocą.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

A to Darielka, najlepsza menagerka na świecie. Nazywamy ją babcią, bo troszczy się o wszystkich w zespole i niweluje stres do poziomu zerowego (co nie znaczy, że nie krzyczy i nie pogania, kiedy trzeba).
Babciu kochamy Cię!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Staram się być profesjonalistą w dniu koncertu, ale zawsze wpadnę na coś bardzo, bardzo nieadekwatnego do sytuacji i miejsca.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

I szósty, mniej widoczny członek zespołu, zawsze jest po drugiej stronie, ale tak naprawdę to od niego zależy, czy Wam się będzie podobał koncert. Robert po raz kolejny kłaniamy się nisko.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Czas mija nieubłaganie, a w Forcie pojawiają się pierwsze osoby, czym prędzej uciekamy na garderób i zaczynamy czuć ten przyjemny ścisk w żołądku. Nie pokażemy Wam zdjęć z przebierania, bo jest tu za dużo nagości, więc uznajmy, że jesteśmy już w stylóweczkach! I to nie byle jakich. Koncert w Krakowie był wyjątkowy również pod względem wizualnym. Claudia Antoszewski to wschodząca gwiazda stylizacji i to właśnie ona przygotowała nam stroję na nadchodzącą trasę! :)

Grzegorz znów pomylił soundcheck z koncertem...

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Wiecie, co myślę o czesaniu włosów. Chyba najlepszym potwierdzeniem dla mojej opinii jest mina Marcina.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zgadnijcie, kto ćwiczy najwięcej. Dla Diany próba dźwięku nie ma końca.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Na 10 minut przed wejściem, jak widzicie nerwy zostały zjedzone przez naszą radość!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Dobra, gramy!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

O tak wyglądamy z przodu:

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

A tak z tyłu

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Przyszliście tłumnie i fort ożył, emocjami, oddechami. Samo miejsce dodawało jakieś magicznej energii i wspólnie stworzyliśmy coś nadnaturalnie pięknego.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Jest tak dużo cudownych zdjęć że boli mnie od nich głowa. Dlatego… jeszcze kilka ok? :D

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Wydawałoby się, że to koniec. Ale tak szybko nas nie puściliście ze sceny! A to chyba największy komplement dla występujących!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

i.. Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuum

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

D z i ę k u j e m y

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Hola! Myślicie, że zapomniałem co? Tutaj link do zdjęć z Wami :) Śmiało pobierać i oznaczać cały band! :)

"Szczęście to przyjemność, której się nie żałuje"
Sokrates

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zdjęcia zrobiła czarodziejka Magdalena Halicka (@ylariee)

Singiel "Niewiarygode"
Preorder płyty "@strach"