Paweł Izdebski

ER EL EŁ PE - Koncertowe "E" - Niewiarygodny Tour 2019 - Fotorelacja

Każde z czterech miast, o których dzisiaj napiszę, ma kilka mianowników. Każda pierwsza litera każdego miasta ma w sobie “E”. Uznałem to za czyn magiczny, powiedziałbym - nie z tego świata. Drugim mianownikiem jest koncert. Mojego zespołu, z którym odwiedziliśmy po kolei: Radom, Lublin, Łódź oraz Poznań. Czy przyszliście? Przyszliście. Czy sprawiliście, że zjadłem szczęście po koncercie? Zjadłem. Drogie Panie. Drodzy Panowie. FOTO relacja ;)

Radom. - ludzie mi mówili co chwilę, że lotnisko. Ja mówię - świetna publika i dyskusja nie miała końca. Wygrałem. Po koncercie wszyscy przyznali mi rację. Koncert odbył się w Cafe Elektrownia, dziękujemy gospodarzom za możliwość zagrania na Radomskiej scenie.

Siema.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Początek na uśmiechu!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Trochę refleksji i poezji w głowie.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Trochę oliwy do ognia.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Trochę radości.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zaduma też jest ok.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

GŁOSUJCIE NA PŁYTĘ @strach

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Proszęęęęęęęę

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Radom, wrócimy do Was, bo przyjęliście jak swoich. Wysyłamy Hugi

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zdjęcia zrobiła Maja Wrochna - dzięki :)

Lublin - miasto dla mnie dziewicze, bo był to mój pierwszy koncert w Lublinie z moimi piosenkami. Graliśmy w “Trzydziestce”. Nadal nie mam 30 na karku, ale mnie wpuścili, bo miałem więcej niż jedną gitarę. A jak się dowiedzieli, że leworęczne, to w ogóle - za darmo.

Tego dnia zaprosiłem moją dobrą znajomą (poznaliśmy się na Festiwalu FAMA) Monikę Kowalczyk, koniecznie sprawdźcie jej piosenki.. bo są przepiękne i czasami muszę hamować zazdrość!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Nasza zespołowa para, nie wiem czy mnie nie zabiją za to, ale ta dwójka razem to ogień na scenie!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Ten człowiek lubi grać na gitarze. Tego jestem pewien.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Laura zabrzmiała tym razem w towarzystwie animacji Magdaleny Pileckiej - Superka!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Czasami sobie myślę, że piosenki to dziewczyny, które chcą krzyczeć i mogą to zrobić na scenie. Ja jestem tylko agregatorem.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Piosenka koalicyjna z Moniką!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Lubię duszę tej dziewczyny i wiem, że kiedyś osiągnie sukces, o którym nawet nie śniła.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Cali w czerwieni.
#WampirSquad
Dzięki Lublin!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zdjęcia: Magdalena Halicka

Łódź - Klub Magnetofon to spełnienie marzeń każdego gitarzysty, który urodził się w latach 90tych i ma sentyment do muzyki grunge. To miejsce ma w sobie coś “bagiennego”, co sprawiło, że niektóre piosenki zabrzmiały tu lepiej niż zazwyczaj. I choć to tylko zdjęcia, to odrazu skumacie o co mi chodzi…

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Coś mnie ciągnie do mroku, a do tego dym, który wypełniał scenę, sprzyjał zadowoleniu mojej duszy.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Pogadaliśmy sobie z Dianą, konkretnie, jak zwykle.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Pośpiewaliśmy z Bartkiem.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Pozowaliśmy w rombie 5kątnym do obiektywu Magdy Halickiej.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Diana uznała, że czas zmienić fryzurę w trakcie koncertu <3

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Znajome mi twarze, czyli + 10 do skilla.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

i + 4 do niewidzialności ; D

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zordon koncertów, czyli Robert Juzala, opiekun dźwięku :)

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Techniczna Nidi, czyli wokalista dokarmia zespół.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Lubię to zdjęcie…

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Najniższy dźwięk na koncercie może zagrać tylko Marcin.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Ogień!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Dziękuję Wam. To Wy tworzycie nas.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zdjęcia zrobiła niezastąpiona Magdalena Halicka.

Poznań - Tu się musiałem odkupić za odwołany wcześniej koncert z powodu choróbska. Nie macie pojęcia, jakim szczęściem było obudzić się z normalnie funkcjonującym głosem tego dnia! Koncert odbył się w klubie Pod Minogą i choć na początku z dystansem zajęliście miejsca siedzące, to nie trzeba było Was długo prosić o pomoc i wsparcie.

Soundcheck - czyli coś, co trzeba zrobić, a coś bez czego żaden koncert by się nie udał. Lubię ten stan mobilizacji, rozkładania, układania. Wczepianie kostek w statyw, poprawianie mikrofonu (nerwica).

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Pierwsze dźwięki w Minodze…

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Międzynarodowi obserwatorzy, którzy wiecznie kryją nasze plecy :D

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Jazda!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Kilka lekcji czarnej magii zasięgniętej na miesięcznym kursie Hogwartu “Czaruj Sam”.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

I gramy dalej!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Poznań - kochamy!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zdjęcia zrobiła najlepsza fotografka w moim życiu - Magdalena Halicka.

Dziękuję Wam za listopadowe koncerty, dla Was to był 1,5 godzinny koncert, dla mnie - całe życie. Przeszłość i Przyszłość. Do zobaczenia po raz kolejny w teraźniejszości!

26 stycznia odbędzie się koncert premierowy płyty @strach w warszawskiej Progresji!
A potem... ruszamy znowu w trasę Niewiarygodny Tour 2020! Wrocław! Gliwice! Białystok! Szczecin! Gdańsk! Olsztyn! Toruń!

Do zobaczenia!

Paweł