Paweł Izdebski

Randka w Gdyni (udana)

Nadmorska Struno (wszystkie struny mogą zmieniać swoje lokalizacje oraz cechy, dlatego w tej chwili Ty też jesteś nadmorska!),

Gdynia. Oj często Cię odwiedzam. Dużo jest powodów. Jakoś łatwiej mi się otworzyć nad morzem. Tak też było tym razem. Solo Act to dla mnie najbardziej intymna i zarazem najtrudniejsza forma koncertowa. Będąc samemu na scenie możesz polegać tylko na sobie, musisz być odważny, musisz mieć wiedzieć po co stoisz na tym cudownym dywanie w Blues Club Gdynia.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

To zdjęcie zrobiła Magda Halicka (jak i resztę zdjęć) o 3 nad ranem. Ale o tym później, po prostu chciałem udowodnić, że byłem nad morzem!

Do Gdyni wróciłem po 7 miesiącach, tym razem sam z moimi pięknościami; Rachel, Glenem, Pocahontas i Różą. Przygotowałem seta, który w moim odczuciu miał być bardziej wycofany i bardziej w głąb. Siebie. Nie lubię się powtarzać, więc na koncert przygotowałem kilka niespodzianek!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Jest kilka rzeczy, które uwielbiam w tym miejscu, po pierwsze to, że jest to stricte bluesowy club i to czuć. Przez scenografię, przez neon na scenie i ludzi, którzy są jakby troszkę przesiąknięci tą muzyką. Oprócz tego wszystkiego, mój ulubiony mural.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

W Gdyni było kilka premier i to do tego nie muzycznych. Po pierwsze wystąpiłem w marynarce zaprojektowanej przez Claudię Antoszewski, która niepostrzeżenie stała się stylistką zespołu! Gorąco ją pozdrawiamy!

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Kolejnym ważnym momentem podczas koncertu było odczytanie mojego poematu, który siedział we mnie zbyt długo… Wybrałem publiczność w Gdyni i nie żałowałem. Dużo ze mnie zeszło i utwierdziłem się w tym, że chcę pisać jeszcze więcej. Piosenek, słów, wierszy. Wylewanie emocji na papier sprawia mi coraz więcej radości i modlę się o nieustanny progres w tej kwestii.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

I najważniejsze - piosenki.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

W Gdyni parzyło na zewnątrz, a i wiatraki czasami nie dają rady, to też zrobiliśmy chwilę przerwy.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

A na przerwie spotkanie III stopnia…

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

I wracamy na scenę :)

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Duża większość wie już o co chodzi z tym papirusem… co nie oznacza, że nadal nie jest to wielka misterna tajemnica! Nie zdradzamy! :)

Piękny to był czas. Ale nie byłby nawet w połowie tak dobry bez ludzi, którzy wspierają mnie całym swoim sercem i razem tworzymy jedną wielką muzyczną ośmiornicę.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Dziewczyny - dziękuję! A Wam droga publiko dziękuję za kupienie biletów, za słuchanie, za aktywny udział w koncercie. Pora pożegnać się z morzem.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

I obiecane zdjęcia z Wami w super jakości (dzięki Magda <bije_brawka>)

Pa(weł) Robaczki!