Paweł Izdebski

Zagadkowo w Warszawie - klubokawiarnia Towarzyska - Fotorelacja

Na Radamesa! Jesień! A jesień, moi mili, to czas koncertów. Zaczęliśmy skromnie i tajemniczo we wrześniu. Jak się okazało, bardzo lubicie zagadki i pomimo tego, że nie było łatwo znaleźć na nie odpowiedzi - klub został wyprzedany, przez co wielu z Was ucierpiało (wynagrodzimy to Wam w styczniu - Koncert w Progresji!). Niemniej jednak ci, którzy dotarli do klubokawiarni Towarzyska, mieli okazję posłuchać materiału z nadchodzącej płyty @strach w wersji akustycznej. Dla nas było to pierwszy taki występ i mamy niecne plany, jeśli chodzi o granie unplugged :) Ale wszystko w swoim czasie. W Towarzyskiej jak zwykle było miło - co nie oznacza, że nie trzeba było zrobić próby dźwięku.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Jak to na próbach dźwięku - iskrzy.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Muszę przyznać, że pękało mi serce, gdy pisałem te posty z zagadkami, trudnymi, nie powiem. Kilka osób zaskoczyło mnie swoją analizą. Im było bliżej terminu koncertu - tym bardziej chciałem wykrzyczeć odpowiedzi na głos! Na golasa, na balkonie, żeby cała Warszawa usłyszała mój ryk! Niektórzy z Was popisali się znajomością trylogii Tolkiena, władaniem Sindarińskiego (Język Szarych Elfów) oraz wiedzą na temat uniwersum Marvela!

Jednak niektórzy reagowali na te zagadki-podpowiedzi jak Grzegorz, który tego wieczoru zagrał na cajonie (to kwadratowe pudełko, na którym siedział).

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Nie zabrakło mojego Glena i lampeczek z choinki. Towarzyska, jak zawsze, ma w sobie coś z wielkiego pokoju z kominkiem. Lubię tam wracać w każdej formie. Nawet bez instrumentu, po prostu na kawę. Polecamy to miejsce do akustycznych przeżyć.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Pamiętacie Bartka? Do tej pory nie wiemy dlaczego cała trójka odkręciła głowy w jego stronę, niemniej jednak uznałem, że to musiało być coś ważnego, więc napisałem o tym w tej fotorelacji.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

A to Bartek :D

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Koncert czas zacząć. Wszystko punktualnie, bez przepychanek i w dobrej atmosferze. Tak lubię. Więc przebrałem się z radością i użyłem moich ulubionych perfum (Halloween Rock’n’Roll <- ta nazwa zobowiązuje, wiem). A używam ich tylko na najważniejsze wydarzenia w moim życiu. To była jedna z nich. Koncert, na który odkryliśmy wiele kart. Między innymi nasze zielony outfit, skomponowany przez Claudię Antoszewski, która również była obecna na naszym koncercie! Mocno Cię pozdrawiamy C.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

A to już chyba pierwszy utwór, heheszki zmieniają się w skupienie i albumowy @strach :)

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Ja również się zmieniam - w Samarę.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Na koncerty zawsze zabieram kilka artefaktów, które przynoszą mi szczęście.
Trzewiczki:

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

oraz kota.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Tytuł płyty może wydawać się trochę mroczny, ale tak naprawdę chodzi o walkę, która ma jeden cel: wywołać uśmiech :)

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Pod koniec koncertu, czekał na Was gość specjalny, którego dobrze znacie - Kasia Mazurkiewicz, dołączyła do nas i wykonała z nami Chorobę (nasz duet instrumentalny), Szwy oraz Niewiarygodne w wersji akustycznej.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

I znów - byliście Wy, z bagażem wsparcia, walizkami energii i słowem po koncercie, który nie pozwala usiąść na chodniku i czekać aż coś się wydarzy. Dziękuję Wam za obecność i chęć zaangażowania się w ten UDANY eksperyment z zagadkami. Dziękuję.

Dziękuję.
Tak dobiegł końca premierowy koncert akustyczny z materiałem @strach.

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć

Zdjęcia wykonała Magdalena Halicka.
/P